piątek, 3 marca 2017

27/2017 [PRZEDPREMIEROWO] Syreny, Joseph Knox, Otwarte, 2017

Joseph Knox - Syreny
Wydawnictwo Otwarte
Data wydania - 15.03.2017
Liczba stron - 440
kategoria - thriller/kryminał/sensacja
Moja ocena - 7/10












 "Syreny" to debiut Josepha Knox. Klimatem książka, przypomina mi mafijne historie, w starym "dobrym" stylu lat 80. Gangsterzy, narkotyki, piękne, młode kobiety, życie nocą w barach na ciemnych, mrocznych ulicach Manchesteru. Bilety do tych należących do Francyzy miejsc, gdzie większość ludzi, nie chce się zapuszczać, sprzedają tytułowe Syreny.  Ich głównym zadaniem jest zbieranie utargu z pubów i przekazanie swojemu szefowi.
W codzienną, niebezpieczną egzystencję dziewczyn musi wkupić się skompromitowany policjant Aidan Waits. Gliniarz, już na początku powieści wpada w tarapaty. Po jednej z akcji kradnie z magazynu kokainę i zostaje na tym złapany. To nie jedyny jego problem, bowiem od przełożonego dostaje propozycję, której nie sposób odrzucić. Waits ma zadanie, by odnaleźć siedemnastoletnią córkę ważnego polityka. Nastolatka, najprawdopodobniej ukrywa się wśród syren. Dziwnym wydaje się fakt, że ministrowi zależy jedynie na odnalezieniu, a nie natomiast sprowadzeniu z powrotem do domu, swojej zbuntowanej córki. Później, z każdą stroną, losy bohatera przybierają coraz gorszy obrót. Czym dłużej czyta się "Syreny" ma się coraz silniejsze wrażenie, że zaraz wszyscy spadną na dno, że nic nie zakończy się dobrze. To bardzo ponura, mroczna historia w zdecydowanym męskim stylu.

W tej książce, nie ma jasnego podziału na złych i dobrych. Wszystko miesza się ze sobą, niczym w laboratorium gdzie powstają dragi. Gdybym miała określić ten kryminał jakimś jednym kolorem, zdecydowanie wybrałabym - szary. Bowiem wszystko w tej książce tak właśnie widziałam, szaro z migoczącymi cieniami ludzkich ponurych losów. Do tego, nawet główny bohater, jest daleki od wizerunku dobrego, genialnego gliny. Nie stroni od alkoholu, narkotyków, przygód z kobietami. Szybko okazuje się, że sprawa syren sponiewiera go jeszcze bardziej.

"Syreny" to dobra, ciekawa propozycja wydawnicza, którą czyta się szybko, choć raczej nie łatwo. 
Polecam.Szczególnie miłośnikom gatunku :)

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Otwarte.