wtorek, 7 marca 2017

29/2017 Gdy mrok zapada, Jorn Lier Horst, Smak Słowa, 2016

John Lier Horst - Gdy mrok zapada
Seria - Mroczny zaułek
Cykl: William Wisting (tom 11)
Wydawnictwo - Smak Słowa
Data wydania - 7.12.2016
Liczba stron - 206
kategoria - thriller/kryminał/sensacja
moja ocena - 6/10 - dobra










"Gdy mrok zapada" to moje pierwsze spotkanie z literaturą J.H. Horsta. Ciężko mi w takim razie, jednoznacznie ocenić tę książkę. Mam bowiem, świadomość jej wartości dla miłośników twórczości autora, jak również sensu, jaki nadaje całej serii. Jeżeli jednak planujecie, swoją przygodę z Horstem, tak jak ja zacząć właśnie od "Gdy mrok zapada", mogę tylko powiedzieć nie zrażajcie się i dajcie tej niepozornej (dwustu stronicowej) książce szansę. Potem natomiast, sięgnijcie po pozostałe części cyklu. :)

Jedenasta część serii o detektywie Williamie Wistingu, jest właściwie początkiem historii i drogi zawodowej głównego bohatera. Wydarzenia mają bowiem miejsce w roku 1983r. Młody Wisting jest  nieopierzonym posterunkowym, jeżdżącym na patrole. Jego zawód jest wymagający, ale dający mu spokój i czystą głowę po zakończeniu dyżuru. Praca w patrolu, daje mu też możliwość brania nadgodzin i co za tym idzie zarabiania dodatkowych pieniędzy. Te z kolei, świeżo upieczonemu ojcu bliźniąt są niezbędne do utrzymania rodziny. Układ niemal idealny. W pewnym momencie jednak, za sprawą prywatnego śledztwa, dotyczącego tajemniczej zbrodni sprzed lat i starego zaginionego auta,  detektyw  otwiera sobie drzwi do kryminalnego świata i bycia śledczym, który się w nim budzi.W tej książce, detektyw Wisting spotyka swoje przeznaczenie.

 "Gdy mrok zapada" jest opisem (choć, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że trochę streszczeniem) policyjnej, żmudnej pracy detektywistycznej. Nie znajdziemy, w tej książce dramatycznych zwrotów akcji, ani policyjnych pościgów, czy genialnych dedukcyjnych odkryć. Znajdziemy za to, bardzo realne w swojej monotonii śledztwo. Bez fajerwerków, ale skutecznie zmierzające do rozwikłania. 

Co prawda miałam w stosunku do tej książki inne oczekiwania, jednak na koniec poczułam spory niedosyt. Uważam, że ta historia miała większy potencjał. Jak już na dobre wkręciłam się w historię, ona właściwie się zakończyła :(. No ale, przed czytelnikami, jeszcze kolejne (wcześniej napisane) części serii. A w kwietniu na rynek polski, dzięki wydawnictwu Smak Słowa zostanie wydana pierwsza część serii Kluczowy świadek.

Polecam. 




















Za nieudostępnienie książki do recenzji dziękuje wydawnictwu Smak Słowa