poniedziałek, 13 marca 2017

30/2017 [Przedpremierowo] Prom, Ove Logmansbo (Remigiusz Mróz), Dolnośląskie, 2017

Ove Longmansbo (Remigiusz Mróz) - Prom
Cykl - Vestmanna
Seria - Ślady zbrodni
Wydawnictwo - Dolnośląskie
Data wydania - 15.03.2017 
Liczba stron - 344
kategoria - thriller / kryminał / sensacja
moja ocena - 8/10 - rewelacyjna











"Prom" to trzecia po "Enklawie" i "Połowie" część, znakomitego cyklu z klimatem Wysp Owczych w tle. Niestety, ta część mimo że jest naprawdę genialna, podobała mi się najmniej. Może z tego względu, że wyglądałam jej z wielką niecierpliwością i miałam co do niej wygórowane oczekiwania, a może dlatego że mam wrażenie, iż w moim mniemaniu autor obszedł się ze swoimi bohaterami bardzo okrutnie i niesprawiedliwie... a może na moje odczucia miał wpływ fakt, że wcześniejsza szczera radość, z nowego ulubionego pisarza kryminałów, została ostudzona, gdyż okazało się że Ove Logmansbo i jego niesamowita historia, to pseudonim chyba najbardziej uwielbianego polskiego pisarza młodego pokolenia? Sama nie wiem. 
O czym jest powieść?
Policjanta Katrine, którą znamy z poprzednich części, płynie na wyspę, by u boku Hallbjørna Olsena, spędzić ostatnie lata swojego życia. U Ellegaard, jakiś czas temu zdiagnozowano bowiem raka piersi. Mimo poddania się przez nią mastektomii, rak nie daje za wygraną. Lekarze szacują, że duńskiej detektyw pozostało około 5 lat życia. Kobieta pragnie więc, przenieść się na Wyspy Owcze, by osiągnąć upragniony spokój. Podczas jej podróży promem dochodzi jednak do niespodziewanych wydarzeń. Dziewiczy rejs Morgenrode  zostaje przerwany. Początkowy brak łączności z jednostką, uruchomienie procedur awaryjnych, staje się coraz bardziej zaskakujące. Szybko okazuje się, że statek został porwany przez terrorystów, jednak ich żądania są co najmniej nie do końca jasne.
Tymczasem na wyspie zostają znalezione zmasakrowane zwłoki. Policja prosi o pomoc Olsena. Ten odkrywa wielka aferę w która zamieszane są Granlands Kommando. Sprawa dotyczy amerykańskiej tajnej bazy na Grenlandii, oraz ładunku nuklearnego, który w niej pozostał. Mimo zagrożenia rząd nie kwapi się, by przyznawać się do starych win i dopuścić do ujawnienia opinii publicznej, niechlubnej historii, w która jest zamieszany. 
Nie zmienia to jednak faktów, iż na promie znajduje się 1500 pasażerów a każda sekunda zwłoki, może coraz bardziej narażać ich na chorobę popromienną i śmierć. A na pokładzie, znajduje się ukochana Olsena. Nie ma więc innej możliwości, niż ta, by wyruszył jej i innym zakładnikom na ratunek...Sprawy komplikują się jednak coraz bardziej a wydarzenia przybierają coraz szybszy obrót. 

Ta część cyklu, zdecydowanie równi się od poprzednich. Głównym nurtem "Enklawy" i "Połowu" było dochodzenie. "Prom" to ociekająca wydarzeniami akcja. Ciągle coś się dzieje. Jest intensywnie, z rozmachem i mocno. Jak dla mnie czasem za mocno i drastycznie. Nie spodziewałam się tego. Nie przeszkadzało mi to jednak, by całkowicie wsiąknąć w tę historię. Jak również by cieszyć się jej czytaniem.

Gorąco polecam. Szczególnie miłośnikom kryminałów z akcją. Jako kontynuację "Enklawy" i "Połowu", ale jak nie chcecie powracać do poprzednich części (choć gorąco do tego zachęcam) to również jako oddzielną historię.

 Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu Dolnośląskie (Grupa Wydawnicza Publicat)