wtorek, 21 marca 2017

32/2017 Każdy jej strach, Peter Swanson, Marginesy, 2017

Peter Swanson - Każdy jej strach
Wydawnictwo - Marginesy
Data wydania - 15.02.2017
liczba stron - 344
kategoria - thriller/sensacja/kryminał
moja ocena - 8/10 - rewelacyjna



Książkę polecam:

Wielbicielom thrillerów, szczególnie psychologicznych,
miłośnikom kryminałów Patrici Highsmitk. 






"Każdy jej strach", to moje pierwsze spotkanie z literaturą autora. Okładka i tytuł powieści, zaintrygowały mnie do tego stopnia, że niemal od początku wiedziałam, że sięgnę po tę powieść. Zdecydowanie, swojej decyzji nie żałuję.

Kate, młoda dziewczyna, przeprowadza się na pół roku, z bezpiecznego dla niej i pełnego rodzinnego wsparcia Londynu, do kamienicy swojego kuzyna w Bostonie. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że w sąsiednim mieszkaniu, dokonano morderstwa kobiety. Ta zbrodnia, bardzo komplikuje życie Kate, która od dzieciństwa cierpi na różne lęki i fobie. Jej lęk, jest uzasadniony, po tym jak przeżyła traumę, po wydarzeniach które zgotował jej poprzedni chłopak. Tymczasem jej kuzyn Corbin, staje się głównym podejrzanym. Policja co jakiś czas nachodzi dziewczynę, przeszukuje mieszkanie. W czterech ścianach w których teraz żyje Kate, zaczynają się dziać niewyjaśnione rzeczy.
Czy jej kuzyn jest w tą zbrodnię zamieszany, a jeśli tak to w jakim stopniu? Najważniejsze pytanie, czy jest mordercą? Jaka rolę odgrywa w tej historii lokator z naprzeciwka? Jak realne jest ciągłe zagrożenie, które odczuwa bohaterka? Czy Kate może czuć się bezpiecznie? I co jeszcze złego się wydarzy?

Czytając tę książkę miałam wrażenie, że z każdą stroną ta historia jest coraz bardziej niepokojąca. Że narracja oczami znerwicowanej Kate jest równie przerażająca, jak rzeczowa opowieść mordercy. W książce głos, autor oddał bowiem kilku postaciom. Różne punkty widzenia dostarczają kolejnych elementów do układanki i dają odpowiedzi, na pytania jakie stawia przed nami autor.

Co jeszcze mogę powiedzieć o książce?
Dostałam w niej, wszystko to, czego szukam w thrillerach. W dodatku poczułam przyjemne uczucie literackiego przeniesienia w lata młodzieńcze :) i moich fascynacji thrillerami niesamowitej Parici Highsmith. Nie bez powodu pojawiają się opinie o podobieństwach do filmów Hitchocka. To ten sam klimat. Przynajmniej ja tą książkę, tak odbieram. Bardzo chciałabym zobaczyć ją na ekranie. Mam nadzieję, że tak jak w przypadku poprzedniej powieści autora, moje potrzeby zostaną zaspokojone i książka doczeka się ekranizacji.

Żeby nie było tak genialnie...

Największym minusem tej książki, jest to że trudno ja przerwać. Akcja historii tak bardzo zazębia się w sobie, że nie da rady jej tak po prostu odłożyć. :)

Ja kończyłam czytać późno w nocy, w wichurę, przy świetle czytelniczej latareczki ponieważ wiatr zerwał linie i nie mieliśmy światła. Mój maż już spał, a ja.... się bałam. To był idealny klimat dla tej powieści :)
Polecam.

 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy