środa, 8 marca 2017

Belle Epoque - moje rozczarowanie....

Belle Epoque (2017-) serial TV

Sezon - 1

moja ocena - 3,5/10


"Belle Epoque" to 10-odcinkowy serial kostiumowo-kryminalny, którego akcja toczy się w Krakowie w 1905 r., w okresie tzw. pięknej epoki. Ten wyjątkowy czas, który od lat zachwyca swoim urokiem, postępem technicznym, naukowym i rozwijającym się życiem kulturalnym, miał także swoje tajemnice. Przy dźwiękach muzyki wytwornych balów, budzących zachwyt dam i eleganckich dżentelmenów dochodziło do okrutnych wydarzeń. Brutalne morderstwa, wyrafinowane intrygi oraz podwójne standardy to drugie, nieznane oblicze tej pięknej epoki.

Główny bohater serialu, Jan Edigey-Korycki (Paweł Małaszyński), wraca do rodzinnego Krakowa, by rozwikłać zagadkę wstrząsającego zabójstwa ukochanej matki. Pomaga mu w tym dawny przyjaciel Henryk Skarżyński (Eryk Lubos) oraz jego siostra Weronika (Anna Próchniak), którzy prowadzą pierwsze laboratorium kryminalistyczne w Galicji. W Krakowie Jan spotyka także swoją wielką i nieszczęśliwą miłość - Konstancję (Magdalena Cielecka). [oficjalny opis prod. telewizyjnej]

No cóż... 

Dawno nie czekałam tak bardzo na jakąś produkcje telewizyjną, jak właśnie na ten serial. Genialna historia, z wielkim potencjałem, ciekawym tłem historyczno-społecznym. Jedna z lepszych obsad aktorskich, wspaniałe kostiumy. Mroczna historia, w stylowym wydaniu...Wydaje się, że nie może być lepiej...

Co więc w takim razie poszło nie tak?

Mam wrażenie, że właściwie wszystko. :( Wydaje mi się, że twórcy gdzieś po drodze zgubili konwencję, bo niby nowoczesny, mroczny, serial kryminalny, a z drugiej strony czuję, że zostałam potraktowana jako mało ambitny widz, oczekujący kolorowych i raczej płaskich treści. W tym serialu właściwie nie ma akcji... Wszystko wydaje się mimo rozmachu, zatrzymane w pół gwizdka. Jakby autor chciał, a nie mógł... 

Jeżeli ktoś, nawet raz na jakiś czas, zagląda na mój blog, wie że zazwyczaj, nawet książki, na których autor się lekko potknął, chce choć trochę wybronić, starając się znaleźć mocne strony tych utworów. Mam wrażenie jednak, że Belle Epoque nie da się wybronić zbyt mocno.
Można przyznać scenografia, kostiumy, stylowość jest genialna. Muzyka w zasadzie ok. Nawet gra aktorska, trochę uznawana za teatralną i sztuczną, jest w zasadzie do przyjęcia zważywszy na epokę, w której dzieje się akcja. I żeby nie było, generalnie nie lubię brutalności... no ale żeby nie było jej wcale? W kryminalnym serialu? Obejrzałam 3 odcinki. Myślę, że mi wystarczy. Dziś wieczorem, raczej nie będę oglądać, najbardziej rozreklamowanej produkcji TVN. Poczytam dobrą książkę, o której niebawem Wam napiszę.