poniedziałek, 3 kwietnia 2017

36-37 / 2017 Zaczarowana Codzienność zeszyt 1 i 2, Agnieszka Korzeniewska, Od deski do deski, 2017

Agnieszka Korzeniewska - Zaczarowana codzienność
(czyli bezwstydnie optymistycznie o życiu)
Wydawnictwo - O deski do deski
Data wydania - 2017
liczba stron - tom 1 - 76
liczba stron - tom 2 - 68
Kategoria -dziennik
moja ocena - 7/10

Polecam:
-  kobietom
- lubiącym blogi
- lubiącym rozważać
- lubiącym krótkie formy
- pragnącym żyć w nurcie "slow"
- tym którzy mają swoje własne nawyki "Hygge"



Pamiętacie moją piękną przesyłkę książkową, którą chwaliłam się Wam niedawno na FB?
W środku znalazłam w niej dwa zeszyty o zaczarowanej codzienności. :)

Całość tej niepozornej publikacji, składa się z 12 zeszytów. Każdy z nich, odpowiada za jeden miesiąc. Rozdziały z kolei, to pojedyncze dni z życia Agnieszki Korzeniewskiej. Pierwsze dwa zeszyty to więc odpowiednio styczeń i luty. 

Wpisy stanowią próbę zaczarowania codzienności, są radosne, refleksyjne, nostalgiczne, czasem trudne, ale nawet wtedy pełne nadziei i optymizmu. Autorka dzieli się z nami małymi dawkami swojej codzienności i rozważań na różne tematy. Czasem w maleńkiej formie, czasem nieco dłuższej. Idealnej na ranek na dzień dobry, ale również na wieczór na dobrą noc. Tematy, które porusza to między innymi: dystans do siebie, do życia, smakowanie codzienności, swojej domowości i siebie samej.

W publikacji, autorka poza pozytywnymi myślami, dzieli się z nami swoimi fotografiami, niezwykle barwnymi i wzbudzijącymi sympatię. Oddaje nam tez, troche miejsca na nasze codzienne rozważania. W pewnym momencie miałam wrażenie, że te książeczki, są jak specyficzna relacja z dobrą, szczerą przyjaciółką, która opowiada mi przy kawie przypowieści o sobie, bym się czegoś w życiu nauczyła. Daje dobre rady, właściwie wcale ich nie udzielając i daje mi pole do tego bym ja jej odpowiedziała. :)

Mam wrażenie, że to może być nowy trend i alternatywa dla poradników z nurtów minimalizmu, slow i hygge. Takie przyjacielskie opowieści o życiu :)

Jedynym istotnym minusem, jaki przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o tej publikacji, stanowi kwestia czasu w jakim wydawane są poszczególne książki. Moim zdaniem bardzo przyjemnie by było, móc na bieżąco przezywać z autorką kolejne dni. By pierwszy dzień móc czytać pierwszego, a wpis o walentynkach czternastego. 

Tak czy inaczej gorąco Wam polecam. Bo przecież, teraz można czytać jako zbiór kolejnych dni. A za rok powrócić do tych książeczek (ja planuje tak zrobić) i wejść w tą relację z autorką raz jeszcze.:)





Za udostępnienie egzemplarzy do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu: Od deski do deski.