wtorek, 4 kwietnia 2017

38/2017 Szumowiny, Jorn Lier Horst, Smak Słowa, 2016

Jorn Lier Horst - Szumowiny
Cykl - William Wisting (Tom 6)
Seria - Mroczny zaułek
Wydawnictwo - Smak Słowa
Data wydania - 14.09.2016
Liczba stron - 336
kategoria - thriller/sensacja/kryminał
Moja ocena - 8/10 - rewelacja



Polecam
- wielbicielom kryminałów
- lubiącym wątki z przeszłości
- wielbicielom twórczości Horsta
- lubiącym śledzenie wątków pracy policji.



"Szumowiny" to moje drugie spotkanie z twórczością J. L. Horsta. Poprzednia książka "Gdy mrok zapada" była dobra, ale bez szału. Nie zraziłam się jednak do tego cyklu i bardzo dobrze. Czytając bowiem ten tom, gdzieś z tyłu głowy, kołatała mi się jedna, uporczywa myśl. Mianowicie: wiem już czemu, ten autor zdobywa coraz to większą rzeszę wiernych czytelników. To co u innych pisarzy, wydawałoby się nudne, ciągnące się w nieskończoność, u niego jest sporą zaletą. Opis żmudnej, ciężkiej, czasem nieprzynoszącej żadnych rezultatów pracy policji, dłużącego się i doprowadzającego do bezsilności dochodzenia, stanowi bowiem trzon powieści. Brzmi kiepsko prawda? Uwierzcie wcale takie nie jest. Książkę czyta się szybko, sprawnie i z werwą. Zafascynowało mnie jak można pisać powieść kryminalną, opisując niewiele zdarzeń i nie pozbawiając jej dynamicznego przebiegu. To wielka sztuka. Jestem zdania że Horstowi się to udało.


"Nie przypominał sobie drugiej takiej sprawy, która wydawałaby się aż tak chaotyczna, pozbawiona sensu i nieprawdopodobna. Nie wiedział od czego zacząć ani na co spożytkować skromne siły, którymi dysponował."

W nadmorskiej miejscowości fale wyrzucają na brzeg lewą stopę w sportowym obuwiu. Szybko okazuje się, że to pierwszy, jednak nie ostatni taki przypadek, bowiem za chwilę zostają znalezione kolejne. Poza stopami, początkowo nie udaje się odszukać niczego więcej. Badania DNA pozwalają na powiązanie znalezionych części ciała z pensjonariuszami domu opieki, którzy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Mieszkańcy spokojnej miejscowości są wstrząśnięci. Komisarz Wiliam Wisting rozpoczyna śledztwo i próbuje rozwikłać zagadkę makabrycznych znalezisk wyrzucanych na plażę. Sprawa nabiera rozgłosu. Szum medialny wywiera coraz mocniejszą presję na policjantach. Nietypowość tej sytuacji, utrudnia dojście do jakiś sensownych wniosków. Tymczasem śledczy natrafiają na stare banknoty. Za ich sprawą tropy zaczynają mnożyć się w szybkim tempie, a do tego niektóre sięgają odległych czasów powojennych. Czy poszczególne wydarzenia, te teraźniejsze jak i z przeszłości coś łączy? Czy jest szansa na jakiś punkt zwrotny? Kto stoi za dziwnymi okaleczeniami? Tego dowiecie się oczywiście czytając tą książkę. :)

Ja przyznaje. Uwielbiam takie kryminały, podoba mi się styl autora, ciekawy pomysł na fabułę. Jestem zdecydowanie na tak. Jeśli tak jak ja, macie zaległości w poznaniu przygód komisarza, sięgnijcie po tą serię. Co prawda, jest lekkie zamieszanie, z jej ukazywaniem się w Polsce, ponieważ wydane są puki co tomy 6-11. Nie przeszkadza to jednak w zrozumieniu poszczególnych części. Jeśli jednak, czujecie potrzebę zapoznania się z serią od pierwszej części... mam dla Wad dobrą wiadomość. Już w kwietniu, ukarze się dzięki wydawnictwu Smak Słowa tom 1 - "Kluczowy Świadek". Ja na pewno po niego sięgnę.

Polecam.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu Smak Słowa :)