środa, 19 kwietnia 2017

43/2017 Ludzie w czasach Jezusa, Szymon Hołownia, Znak, 2017

Szymon Hołownia - Ludzie w czasach Jezusa
Wydawnictwo - Czerwone i Czarne
Data wydania - 29.03.2017
Liczba stron - 256
kategoria - religia
Moja ocena - 7/10 - bardzo dobra






Polecam:
- lubiącym zagłębiać się w rozważaniach religijnych,
- lubiącym zagłębiać się w historii starożytnej,
- lubiącym styl pisarski Szymona Hołowni



Szymon Hołownia, już dawno temu przestał kojarzyć mi się z duetem Hołownia & Prokop, a częściej jest dla mnie wyznacznikiem nowej twarzy katechizacji i przykładem ludzi dobrej woli. Szczególnie od momentu, przeczytania przeze mnie "Jak robić dobrze", po lekturze której nasza rodzina powiększyła się o Bejbika, podopiecznego Fundacji Kasisi. Więcej o fundacji i jej niesamowitych akcjach znajdziecie na stronie internetowej -  www.fundacjakasisi.pl.  Gorąco zachęcam Was do tego, by wesprzeć działania fundacji, chociażby w sposób prosty i nic niekosztujący jak np wpisanie w zeznaniu podatkowym danych fundacji i przekazaniu 1%. :)

Wracając do publikacji. To już, czwarta z kolei, książka Szymona Hołowni, którą miałam przyjemność poznać. Ta jednak różni się od poprzednich tym, że autor nie wyjaśnia zagadnień moralnych, nie przedstawia nam dróg wiary, ani natury Boga. W książce "Ludzie w czasach Jezusa" jak sugeruje tytuł, poznajemy sylwetki postaci znanych nam ze stronic Pisma Świętego, lub ogólny zarys społeczności żyjących na różnych kontynentach, w pierwszych dekadach naszej ery.  Poznajemy świat, narodzin, życia i śmierci Jezusa, nie tylko w Jerozolimie czy Betlejem. Autor w tej książce, próbuje poznać motywację ludzi idących za Chrystusem. Próbuje odpowiedzieć sobie i nam na pytanie, co pociągnęło za Nim i przekonało do bezgranicznego zaufania Mu,  Apostołów, Joannę, ale i służących na weselu w Kanie Galilejskiej, żony zarządcy Heroda, ojca chłopca chorującego na padaczkę. Co takiego było w ich sercach, ze wtedy, dwa tysiące lat temu postanowili oddać Jezusowi całych siebie?Z jednej strony, ktoś powie mieli łatwiej, byli świadkami, ale z drugiej to my współcześni, mamy dostęp do opisu dwóch tysięcy lat świadectw i nauk o nich.

"Ludzie w czasach Jezusa" to idealna lektura na okres Wielkiejnocy, który przecież nadal trwa. Choć w tej książce więcej jest rozważań, nie na temat Boga, albo wiary w Niego samej w sobie, a na temat człowieka, albo Boga w człowieku. Znajdziemy w tej publikacji za to, te części składowe książek autora, które, jak dla mnie są u Hołowni najlepsze, czyli dość krótkie teksty, po których można się zatrzymać, pomyśleć. Taki układ pozwala na to, by zmienić kolejność rozdziałów, powrócić do wybranych, albo wszystkich, ale w dowolnej kolejności :) A to wszystko jest podane w sposób prosty, bez zadęcia i górnolotności. Nowocześnie, prosto i zrozumiale. Jak do człowieka powinien mówić człowiek :) Taki styl pozwala wczuć się w książkę, jak w rozmowę z dobrym znajomym. A ja uwielbiam słuchać mądrości moich znajomych :).
Szymon Hołownia jest przykładem, że o wierze można rozważać radośnie, z humorem i głęboką wiarą jednocześnie :). To że nikogo nie karci, nie nakazuje przyjmować jego punktu widzenia, ani wizji religijności, która czasem mam wrażenie jest bardzo konserwatywna, nie znaczy że nie może zarażać pasją i misją tego by robić dobrze :). Najważniejsze, że zachęca do rozważań o Bogu, wierze, dobru, miłości, ale również o naszych przodkach w odległych czasach Jezusa.

Polecam. To dobry czas, by sięgnąć po tę książkę :)

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu Czerwone i Czarne.