czwartek, 20 kwietnia 2017

44/2017 Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe, Wojciech Waglewski, Wojciech Bonowicz, Wydawnictwo Znak, 2017

Wojciech Bonowicz, Wojciech Waglewski - Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe
Wydawnictwo - Znak
Data wydania - 13.03.2017
Liczba stron - 384
kategoria - autobiografia/biografia/pamiętnik
Moja ocena - 7/10





Polecam:
- fanom muzyki Voo Voo
- lubiącym muzyczne biografie,



Jeśli miałabym określić tę publikację jednym trafnym zdaniem, byłaby to część tytułowa i fragment jednej z moich ulubionych piosenek zespołu Voo Voo:

"Jeszcze wszystko będzie możliwe"
Takie przesłanie właśnie niesie ta książka.
Tak na marginesie, dopiero z tej publikacji dowiedziałam się, że piosenka "Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic" jest inspirowana wybuchem elektrowni jądrowej w Czarnobylu. 

Kim jest Waglewski? Gdyby, jednak ktoś nie kojarzył. To wybitny muzyk, kompozytor, niezwykle charakterystyczna postać na polskiej scenie muzycznej, czasem określany jako "ten gość, wyglądający jak niepościelone łózko". Prywatnie mąż i ojciec. Nie znajdziemy wielu wywiadów z kompozytorem, nie jest bywalcem ścianek, ani obiektem plotek. Jego popularność zdobywana była przez niego latami, ciężką i sumienna artystyczną pracą. Twierdzi, że muzyk to wojownik. Jego orężem natomiast, jest muzyka. Ta pasja, tworzy znaczną część jego życia.

"Wagiel" jest ciekawym i wciągającym wywiadem, nagrywanym na przestrzeni jedenastu lat i co za tym idzie, wielu godzin niesamowicie ciekawych konwersacji, pomiędzy Wojciechem Waglewskim, a Wojciechem Bonowiczem.
Rozmowa dwóch panów, jest zapisem wymiany myśli o dzieciństwie, trudnych początkach, nieprzystosowanym szkolnictwie, PRL-u, stanie wojennym, wielkiej miłości, rodzinie, ale przede wszystkim o tym, co w tej historii jest najważniejsze, mianowicie o muzyce. To opowieść o tym, co kompozytora fascynuje, frustruje, ciekawi. To pochwała i krytyka otaczającego go świata.

Najbardziej skradło moje serce w tej książce, stwierdzenie Waglewskiego, że:

"Chciałbym, żeby wychodząc z naszego koncertu, mężczyźni wzięli swoje kobiety za ręce" 
Nie wątpię, że to właśnie jest jeden z celów, jakie przyświecają kompozytorowi w tworzeniu muzyki wibrującej pozytywnością, miłością i ciepłem. 

Książka jest pięknie wydana. Twarda oprawa, wiele czarno-białych zdjęć artysty i jego bliskich.
Gorąco polecam.



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak.