poniedziałek, 24 kwietnia 2017

45/2017 [PRZEDPREMIEROWO] Czas burzy, Adrian Grzegorzewski, Znak 2017

Adrian Grzegorzewski - Czas burzy
Cykl - Czas tęsknoty (tom 2)
Wydawnictwo - Znak
Data wydania - 26.04.2017
Liczba stron - 416
kategoria - literatura współczesna, polska
Moja ocena - 7/10 - bardzo dobra

  Polecam:
- wielbicielom powieści historycznych
- wielbicielom romansów historycznych
- wielbicielom serialu Czas honoru
- wielbicielom trylogii o Tatianie i Aleksandrze
- wielbicielom "Białej wilczycy"
- wielbicielom "Saszeńki"
- wielbicielom filmu "Miasto 44"


To moje pierwsze spotkanie z prozą Adriana Grzegorzewskiego. Wiem już na sto procent że nie ostatnie, zważywszy że mam do przeczytania pierwszą część cyklu "Czas tęsknoty".

Akcja powieści rozpoczyna się na Wołyniu, w czasie drugiej wony światowej i opowiada o losach Piotra i Swiety - dwojga kochanków, których rozdzieliła wojenna zawierucha. Swieta jest Ukrainką, Piotr Polakiem. To wystarczająco komplikuje ich losy, szczególnie na terenach Rzeczypospolitej. W czasie wojny stosunki ukraińsko - polskie były bowiem, najdelikatniej mówiąc bardzo trudne. Historia kochanków jest trzonem powieści, jednak znaczne miejsce książki zajmują wojna, codzienność okupacyjna czasu burzy, walka o niepodległość. Autor przedstawia nam bardzo rzetelnie obrazy, tego strasznego czasu, ludzi poranionych, pełnych pragnienia zemsty, a z drugiej strony samotnych, upodlonych, stęsknionych miłości. Ludzi, których wojna okaleczyła, ale również rozdarła na pół. I nie wiadomo już w kim więcej dobra, w kim zła. To wszystko powoduje, że "Czas burzy" zdecydowanie nie jest tkliwym romansem. To mocna, rzetelna i niestety brutalna relacja losów ludzkich w czasach okupacji. Miłość jednak jest jej zdecydowanie jedną z ważniejszych części. I to ona prowadzi nas przez fabułę książki.


"Czas burzy" pochłonął mnie niemal całkowicie. Bardzo zżyłam się z bohaterami tej powieści, przeżywałam razem z nimi ich wzloty i upadki. Radości i cierpienia. W dodatku, powieść to ciekawa lekcja części historii, dająca młodym ludziom pewną możliwość wyobrażenia sobie tamtych wydarzeń. Szczególnie, że autor nie staje po żadnej ze stron. Opisuje konflikt oczami swoich bohaterów, przedstawia wojnę z ich perspektywy. Te różne wizje dotyczą również kwestii powstania warszawskiego. W końcu trzeba pamiętać, że nie wszyscy warszawiacy uważali powstańców za bohaterów i do dziś zdania na temat zasadności powstania bywają podzielone.

Najbardziej w tej książce, zafascynowało mnie jej zakończenie. Dziękuje za nie serdecznie autorowi, który zdecydowanie ma w sobie słowiańską duszę i tę słowiańskość oddał nam w "Czasie burzy"
Gorąco polecam!



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova