piątek, 26 maja 2017

63/2017 Poza sezonem, Jorn Lier Horst, Smak Słowa, 2015

Jorn Lier Horst - Poza sezonem
Seria - Mroczny zaułek
Cykl - William Wisting (tom 7)
Wydawnictwo - Smak Słowa
Data wydania - 9.09.2015
Liczba stron - 352
Moja ocena - 8/10




Polecam przede wszystkim:
- fanom Williama Wistinga
- miłośnikom dobrej książki kryminalnej




Jeśli miałabym wybrać autora, którego książki sprawiają mi prawdziwą, głęboką przyjemność, to postawiłabym na Horsta. Zdecydowanie!

"Poza sezonem" to siódmy tom cyklu o Williamie Wistingu, czwarty jaki miałam okazję przeczytać.
W opuszczonych po sezonie domkach letniskowych, dochodzi do serii włamań.  W jednym z okradzionych domów, zostają znalezione zwłoki. Sprawę przydzielono Wistingowi. Szybko okazuje się, że kradzieże i morderstwo, to dopiero początek makabrycznych splotów wydarzeń. Policja odkrywa bowiem, kolejne ciała, a z nieba zaczynają masowo spadać martwe ptaki. Na domiar złego, w domu należącym do rodziny Wistingów, na jakiś czas planuje zatrzymać się córka komisarza. Line rozstała się właśnie ze swoim chłopakiem Tommym. Czy stojący na skraju klifu, opuszczony dom, to dobre miejsce na leczenie ran? I najważniejsze...czy Line, będzie tam bezpieczna? Tego dowiecie się oczywiście czytając tę książkę :)

Jorn Kier Horst, jak na byłego szefa wydziału śledczego przystało, w swoich kryminałach, bardzo dużo miejsca poświęca na opisy pracy policjantów, oraz żmudnego (choć nie nużącego) przebiegu dochodzenia. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że uczestniczy w autentycznych czynnościach, które wykonują śledczy.  Dodatkowym atutem powieści, jest warsztat autora. Mam wrażenie, jakby książki Horsta napisane były z saperską dokładnością. Wszystko w nich jest zaplanowane od początku, po sam koniec. Nic nie umyka autorowi, żaden wątek, żaden ślad. Na końcu wszystko perfekcyjnie łączy się w całość. Mistrzostwo. 
Kolejnym atutem książek Horsta, jest to, ile miejsca autor poświęca swoim bohaterom, ich relacjom i uwarunkowaniom społecznym. Mam wrażenie, że on ich po prostu niesamowicie lubi, że ma do nich wielki szacunek. Nie ocenia ich i nie osądza. Nie wybiela nawet sprawców przestępstw, ale próbuje wykazać mechanizmy, które spowodowały, że podjęli takie, a nie inne decyzje.

"Poza sezonem" to rewelacyjny kryminał, który na pewno umili Wam chłodniejsze wiosenno - letnie wieczory. Jak dla mnie idealny pod koc i z kufelkiem piwa z sokiem malinowym (bezalkoholowym jak ktoś woli)). Gorąco polecam.   




 Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa :)