piątek, 23 czerwca 2017

73/2017 Strasznie głośno, niesamowicie blisko, Jonathan Safran Foer, W.A.B., 2017

Jonathan Safran Foer - Strasznie głośno, niesamowicie blisko
Wydawnictwo - W.A.B.
Data wydania - 26.04.2017
Liczba stron - 448
Kategoria - lit. współczesna
Moja ocena - 7/10




Polecam w szczególności:
- lubiącym niecodzienną i niejednoznaczna literaturę
- poszukującym w książkach wzruszenia i silnych emocji
- lubiących historię z tłem 11 września
- lubiących książki na podstawie których powstały popularne ekranizacje

Jeśli miałam wybrać jedno określenie, którym mogę opisać tę książkę, wybrałabym słowo – terapeutyczna. Dla mnie właśnie taka, jest ta historia. Jak terapia, jak próba ułożenia czegoś, co uwiera. Paradoksem tej książki, jest jednak to, że próbuje uleczyć te emocje, które sama rozgrzebuje.

Bohaterem „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” jest Oskar Schell. Chłopiec ma niesamowitą wyobraźnię, analityczny umysł i złamane serce. W zamachu na Word Trade Center z 11 września 2001 roku, zginął jego ojciec. Chłopiec na swój niecodzienny sposób próbuje sobie poradzić z traumą, która go spotkała. W gabinecie ojca natyka się na kopertę podpisaną „Black”. W środku znajduje się tajemniczy klucz. Oskar postanawia odnaleźć osoby posiadające nazwisko wypisane na znalezisku. Przemierza dzielnice Nowego Jorku, by odnaleźć właściwy zamek. Poszukiwania i rozmowy z mieszkańcami, których spotka, pozwolą mu na poukładanie, trochę nawet nieświadomie tęsknoty, bólu i zagubienia, które odczuwa. Bowiem, tych ludzi łączy nie tylko nazwisko, ale również to, że utracili swoich bliskich.

Powieść Jonathana Safrana Foera, to niezwykle poruszająca historia, którą zapamiętuje się na długo. Wbrew pozorom, to trudna książka, choć czyta się ją niesamowicie sprawnie i wciąga już od pierwszych stron. Emocje, które towarzyszą naszemu bohaterowi, w pewnym momencie nierozerwalnie mieszają się z naszymi własnymi. Nie można przejść obok nich obojętnie. Szczególnie biorąc pod uwagę, jak kruchy i delikatny okazuje się Oskar, choć wydaje się z pozoru silny i odważny. Sięgając głębiej, dostrzegamy wiele mądrości i powodów do przemyśleń, ale też cały wachlarz uczuć. Ból, strach, ulgę, kruchość życia, nieuchronność przemijalności i straty.

Najbardziej wyjątkową częścią książki, są opisy wydarzeń z 11 września, które w książce poznajemy z innej perspektywy. Trochę dziecinnej, a przez to w niezwykle rzeczowy i dramatyczny sposób. Myśląc o tym dniu, myślimy o 2996 osobach, które zginęły w tym wtorkowym zamachu. Dzięki książce, poznajemy ten dzień z perspektywy jednostki. Autor oddał w niej hołd rodzinom, których życie 11 września wywróciło się do góry nogami. Dramat chłopca, jest sygnalizowany krótkimi wzmiankami, o panice, strachu przed podróżą metrem, co jeszcze bardziej robi na mnie wrażenie. Szczególnie wzruszały mnie, powroty Oskara, do ostatnich słów ojca pozostawionych na sekretarce telefonu. Dopiero koniec książki, przyniesie wyjaśnienie całej historii i chłopiec cofnie się pamięcią do dnia, kiedy wieże WTC runęły.

Do tekstu dołączone są sugestywne ilustracje, które mam wrażenie, mówią w pewnym momencie więcej, niż można byłby to opisać słowami.

Na podstawie książki, nakręcono film z Tomem Hanksem i Sandrą Bullock. Kilka wątków różni się od powieści, jednak zdecydowanie jest wart obejrzenia.

Gorąco polecam!
Zarówno książkę i film. 



Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję
Wydawnictwu W.A.B. (Grupa Wydawnicza Foksal)