wtorek, 25 lipca 2017

90/2017 Rosyjska namiętność, Reyes Monforte, WAM, 2017

Reyes Monforte - Rosyjska namiętność
Wydawnictwo - WAM
Data wydania - 19.06.2017
Liczba stron - 688
kategoria - litera obyczajowa i romans
Moja ocena - 9/10



Polecam w szczególności:
- wielbicielom trylogii Jeźdźca miedzianego
- Wielbicielom Szaszeńki
- Wielbicielom Białej Wilczycy
- lubiącym literaturę z wątkami wojenno - stalinowskimi
- lubiącym książki związane z bohemą artystyczną lat około wojennych
- lubiącym romanse bez zbędnych tkliwości.
- lubiącym powieści na faktach.


Książkę można zakupić tu: Wydawnictwo WAM




Przyznaję ciężko mi się pisze tą recenzję. Tak samo, jak ciężko czytało mi się historię życia Liny Prokofiew. Szczególnie mając na uwadze autentyczność opisywanych wydarzeń. Nie jest to łatwa lektura, ale zdecydowanie warta przeczytania. Sięgnęłam po tę książkę, spodziewając się lawiny emocji… nie zawiodłam się. To powieść, która wzrusza i przejmuje do głębi duszy.

„Rosyjska namiętność” opowiada o losach Liny Prokofiew, hiszpańskiej piosenkarki i żony rosyjskiego kompozytora Siergieja Prokofiewa. W 1948 oskarżono ją o „szpiegostwo”. Została skazana na 20 lat ciężkich robót. Ostatecznie zwolniono ją po śmierci Stalina w 1953 roku. W radzieckim gułagu spędziła osiem lat. Związek Radziecki opuściła dopiero w 1974 roku i mimo wielu zaproszeń nigdy tam nie powróciła, twierdząc, że drugi raz nie popełni tego samego błędu.  

Akcja książki rozpoczyna się od lat młodości Liny i Siergieja, dwojga ludzi z dobrego domu, mających przed sobą świetlaną przyszłość. Oboje obracają się w towarzystwie znanych osobistości, w tym Coco Chanel i Ernesta Hemingwaya. Stale bywają w teatrach, restauracjach, klubach. Należą do artystycznej bohemy. W tą sielankową pierwsza cześć historii (jak dla mnie lekko przydługą), wraz z przeprowadzką do Związku Radzieckiego, w życie małżeństwa, zaczyna coraz silniej wkradać się strach. Nastały niespokojne czasy wojny i rządów przywódcy ZR Józefa Stalina. Siergiej nie wiedział, że jego decyzja o powrocie do kraju, będzie miała ogromny wpływ na losy Liny i ich synów. Lina mimo iż bardzo nie chciała przeprowadzki do sowieckiej Rosji, zdecydowała się podążać za mężem. Nawet później, gdy Siergiej postanowił odejść do swojej kochanki, Miry Mendelson, Lina zdecydowała się pozostać w kraju. Jej decyzja doprowadziła do tragedii..

Druga część powieści, stanowi bowiem już tylko obraz terroru Związku Radzieckiego, Łubianki, obozów pracy. Dla nas współczesnych, w jakiś sposób nie do wyobrażenia. Sama Lina nigdy nie wracała do przeszłości, nie chcąc dawać szans wspomnieniom tych tragicznych dla siebie chwil. Wiemy jednak z kart historii, że wszystko co zostało opisane w kolejnych rozdziałach powieści, z wielką prawdopodobieństwem mogło mieć miejsce.

Czytanie „Rosyjskiej namiętności” sprawiło mi wielką przyjemność, (choć lektura nie jest sielankowa). Jednak to bardzo piękna, wzruszająca, dobrze napisana i poruszająca książka, którą zapamiętam na długo. To powieść o niezłomności silnej kobiety, w najgorszych latach tortur i wielu lat w obozie pracy.

Reyes Monforte ma niesamowity dar pisania i oddania w treści uczuć o bardzo szerokim spektrum. Przyznaje dla mnie czasem było za długo, ale moje zainteresowanie książką, było wciąż na wysokim poziomie. Szczególnie, że historią Liny można by obdarzyć kilka bohaterek… Jeśli tak jak ja, uwielbiacie powieści historyczne, zdecydowanie musicie sięgnąć po „Rosyjską namiętność”. Gorąco polecam.


Ps. Tak całkiem na marginesie. Lekko drapie i uwiera mnie zawsze, gdy bohaterką jest ciemnowłosa o zdecydowanie hiszpańskiej urodzie, silna kobieta, natomiast na okładce widnieje blondynka o delikatnych słowiańskich rysach…




Za egzemplarz do recenzji, serdecznie dziękuję Wydawnictwu WAM :)