Przejdź do głównej zawartości

Esesman i Żydówka, Justyna Wydra, Zysk i s-ka, 2019 (2015)




Przyznam Wam, że już dawno nie miałam takiego przesytu tematami wojennymi jak w tej chwili. Dlatego dość długo zabierałam się za lekturę tej książki. Najzwyczajniej w świecie nie chciałam oceniać jej przez pryzmat mojego zmęczenia tematem. Jednak śledząc bardzo pozytywne opinie na jej temat postanowiłam i ja się z nią w końcu zapoznać, szczególnie, że właśnie książka doczekała się wznowienia. Powiem Wam, że było warto po nią sięgnąć! Zdecydowanie.


Powieść „Esesman i Żydówka” opowiada wojenne losy dwojga ludzi. On kat, ona ofiara. On wysoko postawiony oficer SS, któremu za związek z nią grozi pluton egzekucyjny. Ona uciekinierka z transportu do Auschwitz, której grozi obóz koncentracyjny bądź rozstrzelanie za samo istnienie. Przypadkowe spotkania, gdy jedno drugiemu ratuje życie odmieni ich los na zawsze. Czy Debora i Bruno mają szansę na wspólne życie? Czy w czasie okrutnej wojny jest miejsce na miłość pomiędzy śmiertelnymi wrogami? Czy będą mieli na nią odwagę?


Jak Wam wspomniałam wcześniej mam chwilowo dość wojennych lektur. Z drugiej strony „Esesman i Żydówka” okazała się powieścią mniej o wojnie (mimo, że ten temat przewija się właściwie przez całą książkę) a bardziej o człowieczeństwie i zachowaniu go w sobie mimo całego okrucieństwa zbrodni wojennych. To także powieść o trudnej a jednak zaskakująco pięknej miłości, choć bardzo nieoczywistej.


Na szczególną uwagę zasługują barwne kreacje bohaterów. Zarówno Debora jak i Bruno są wyraziści, niejednorodni, pełni sprzeczności, po prostu niezwykle ciekawi. Do tego autorka to właśnie im oddała część narracji. Ten zabieg zrobił na mnie ogromne wrażenie. Czułam się jak powiernik tajemnej historii.


„Esesman i Żydówka” to w sumie niewielka książka i czyta się ją dość szybko. Z jednej strony przez początek, trochę trudno było mi przebrnąć jednak powiem Wam, że bardzo szybko przepadłam w tej historii i to pomimo mojego marnego entuzjazmu. Z tą książką nie da się nudzić i tak jak w życiu ciągle coś się w niej dzieje. Autorka umiejętnie buduje napięcie właściwie od samego początku aż po zakończenie, które totalnie mnie wzruszyło i musiałam złapać po nim głębszy oddech.


Podsumowując powieść Justyny Wydry jest pełna emocji, wzruszeń i walki o drugiego człowieka. Do tego mocno trzyma w napięciu. Napisana jest prostym, pięknym i dojrzałym literackim językiem. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Polecam. 

Szkoda tylko, że wznowienie nie doczekało się nowej okładki. 


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawcy – Wydawnictwu Zysk i s-ka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Hanka. Pierwsza powieść o Ordonce, Katarzyna Droga, Znak Literanova, 2019

Szklany las, Cynthia Swanson, Kobiece, 2019

Niebieski autobus, Barbara Kosmowska, Literatura, 2019

Miliarder, Sławek Michorzewski, Oficyna 4eM, 2019

Ada, stażniczka skarbu, Sześć palców Wareńczyka, Grażyna Bąkiewicz, Literatura, 2019

I co o mnie powiesz?, Holly Bourne, Zyska i s-ka, 2019